20 stycznia 2010

Wieści z rynku wydawniczego

W księgarniach od kilku dni dostępna jest książka "Strzelby, zarazki, maszyny" Jareda Diamonda, wydana nakładem Prószyński i S-ka. Cena: 45 PLN, 424 strony (naprawdę imponująca cegiełka).

CiS podało informacje na temat najnowszej książki Dawkinsa "Najwspanialsze widowisko świata. Świadectwa ewolucji". Książka zostanie wydana 12 lutego. Format B5, 520 stron (+16 stron w kolorze), oprawa twarda z obwolutą. Cena adekwatna do objętości - 69 PLN.

2 stycznia 2010

Codzienne życie Stwórcy

Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda codzienne życie Boga (tego chrześcijańskiego)? Co myślał, kiedy stwarzał świat? Co robi w wolnym czasie, którego pewnie ma sporo? Jak postrzega nasze codzienne życie? Czy ma gdzieś modlitwy wiernych? Te jakże istotne pytania - które większość teologów uznałaby za niestosowne - doczekały się odpowiedzi dzięki osobie Briana Keitha Daltona, twórcy mini-serialu "Mr. Deity", opowiadającego o codziennym życiu Boga.

Od razu trzeba zaznaczyć, że filmowa postać Stwórcy odbiega nieco od wyobrażeń biblijnych - Bóg ma iPhone'a, słucha modlitw za pomocą poczty głosowej, a w wolnym czasie grywa w golfa. Jezus też wygląda nieco inaczej niż na kościelnych wizerunkach. Bóg ma również swojego pomocnika Larry'ego - według wikipedii nie jest to jednak odpowiednik Ducha Świętego. No i jest jeszcze urocza blondynka imieniem Lucy - zdrobnienie od Lucyfer - zarządzająca piekłem. Cała czwórka zajmuje się nadzorowaniem naszego świata - sporządza listy osób, które mają iść do piekła (przypadkiem trafiają na nią Żydzi i homoseksualiści), układa przykazania, sądzi zmarłych (w roli sądzonego występuje Michael Shermer, założyciel The Skeptic Society), bądź też pozostawia wydarzenia na ziemi swojemu biegowi, powołując się na Pierwszą Dyrektywę ze Star Treka (np. zamachy na WTC albo samosądy nad grzesznikami), przekonuje Adama, że warto mieć kobietę, stwarza kobietę i robi dziesiątki innych rzeczy. Odcinki trwają po kilka minut, dlatego obejrzenie wszystkiego nie zajmuje zbyt dużo czasu. Polecam serial, bo zabawa jest naprawdę przednia. Odcinki znajdziecie na YouTube albo na oficjalnej stronie.

Avatar

Byłem w zeszłą środę w kinie na "Avatarze" Jamesa Camerona. Film - pomimo przewidywalnej od początku do końca fabuły i schematycznych postaci - jest niesamowity (tak, planuję iść na niego jeszcze raz). Następnego dnia wchodzę na Pharyngulę i okazuje się, że PZ Myers też ma coś do powiedzenia w kwestii "Avatara":
The planet Pandora is the real star, anyway, and it's inhabited by strange alien creatures that exhibit some real creativity in their design. Except, unfortunately, for the protagonist aliens, who are basically human beings stretched out to be 8 feet tall and with lovely golden Keane eyes plastered on, but otherwise follow our body plan pretty much exactly, right down to the toenails. If I saw that situation for real, I'd be an intelligent design creationist, because it's obvious that the intelligent aliens did not evolve from the animal stock on that world.
Ten podkreślony fragment bardzo mnie uspokoił. Już bałem się, że jestem totalnym świrem, kiedy oglądając film myślałem dokładnie to samo. Stworzenia zamieszkujące Pandorę mają po sześć kończyn, do tego ciekawy układ oddechowy, który zdaje się być oddzielony od układu pokarmowego (inaczej niż u np. kręgowców, które wykorzystują otwór gębowy zarówno do oddychania jak i przyjmowania pokarmu). Kosmici tymczasem są całkowicie humanoidalni - cztery kończyny, brak osobnych otworów oddechowych. I przez większość filmu mi to przeszkadzało - skoro pozostałe stworzenia pokazane w filmie są wyraźnie powiązane ze sobą ewolucyjnie, to czemu istoty inteligentne żyjące na Pandorze są kropka w kropkę zbudowani jak ludzie? No cóż, chyba za dużo wymagam od filmów, szczególnie tych z Hollywood.